Niechciany Jaś Rybak
Sobota, 22 Sierpień 2009 22:17
Władze Sopotu planują jesienią wykonać remont nawierzchni Placu Przyjaciół Sopotu. Przy okazji chcą usunąć fontannę z rzeźbą Jasia Rybaka i przenieść ją w inne miejsce. Przeciw tej decyzji zaprotestowali autorzy rzeźby - architekt Brunon Wandke i rzeźbiarz Stanisław Szwechowicz i postanowili złożyć wniosek o ochronę praw autorskich.
W Sopocie są obecnie trzy rzeźby z Jasiem Rybakiem. Jedna oryginał, stoi w Urzędzie Miejskim, druga - kopia w skali 1:1 jest w ogródku niedaleko dworca. Trzeci Jaś Rybak od 1998 roku wieńczy fontannę na Placu Przyjaciół Sopotu czyli tuż za słynnym Monciakiem. Fontanna Jasia Rybaka stała się jednym z symboli Sopotu. Delikatną figurę chłopca z koszem ryb projektanci postawili na kilku komorach pokrytych brązowym granitem od zewnątrz i turkusowymi kafelkami w środku. Turyści i sopocianie szybko polubili młodego rybaka.
Tymczasem jesienią władze Sopotu planują rozpocząć wymianę nawierzchni Placu Przyjaciół Sopotu. Włodarze miasta twierdzą, że fontanna z rzeźbą nie będą pasować do nowego kształtu centrum. Na nową rzeźbę ma być rozpisany międzynarodowy konkurs.
- Potraktowano nas paskudnie. Kiedy wygrywałem konkurs na sopocką fontannę, gratulowano mi koncepcji, chwalono trafność wyboru, nie przyznano nawet drugiej nagrody, aby podkreślić, jak bardzo wpisałem się w oczekiwania władz miasta. Prezydent mi gratulował, a teraz nawet nie raczył skonsultować się z autorami, podejmując decyzję na temat przyszłości rzeźby. To zresztą wyrzucanie pieniędzy w błoto, przecież stworzenie tej fontanny kosztowało 600 tys. zł - powiedział "Dziennikowi Bałtyckiemu" architekt Brunon Wandtke.
Autorzy rzeźby Jasia Rybaka przyznali, że kontaktowali się z prawnikami zajmującymi się prawem autorskim. Zapowiadają, że sprawa może skończyć się w sądzie.
Źródło: Dziennik Bałtycki