Budynek Thespian we Wrocławiu - szkło w czystej formie
Poniedziałek, 19 Grudzień 2011 22:42
Obiekt powstał w przestrzeni Wrocławia poszatkowanej różnymi skalami istniejącej zabudowy. Precyzyjne decyzje potrzebne były zarówno w ujęciu urbanistycznym, jak i w projekcie detalu. O procesie ich podejmowania, z autorami z pracowni architektonicznej Maćków, rozmawia Krystian Skrzypczyński.
Lokalizacja inwestycji
Teren, na którym zlokalizowany jest budynek Thespian, znajduje się przy pl. Powstańców Śląskich, pomiędzy ulicami Powstańców Śląskich i Zaporoską. Plac został wytyczony pod koniec XIX w., a na początku wieku XX zyskał reprezentacyjną obrzeżną zabudowę w formie mieszczańskich kamienic.
W trakcie działań wojennych zniszczeniu uległy między innymi obiekty znajdujące się na terenie objętym niniejszym opracowaniem.
Po wojnie, w latach 60., wzniesiono na nim pawilon handlowo-usługowy Rondo, zdecydowanie odbiegający skalą od istniejących w tym miejscu wcześniej budynków. Obiekt ten został rozebrany po rozpoczęciu prac projektowych na tym terenie. W bliskim sąsiedztwie Thespiana znajdują się jedenastopiętrowe budynki z lat 70. oraz kilkunastopiętrowe galeriowce mieszkalne wzdłuż ul. Powstańców Śląskich, powstałe w latach 80.

Istniejące sąsiedztwo w znacznym stopniu wpłynęło na ostateczny kształt budynku. Projekt jest próbą stworzenia nowoczesnego obiektu wielofunkcyjnego (mieszkalno-usługowo-biurowego), usytuowanego na styku dwóch, różnych pod względem skali zabudowy, obszarów. Główny korpus budynku jest uzupełnieniem reprezentacyjnego, XIX-wiecznego placu, z kolei wyższy element wieżowy koresponduje z wysoką zabudową. Jego bryłę ukształtowano uskokowo – wycofania wyższych kondygnacji akcentują typowe dla XIX-wiecznych kamienic linie gzymsu i kalenicy. Natomiast wysoki, dwukondygnacyjny parter nadaje właściwą skalę obudowie placu.
Forma
Podstawowym założeniem projektowym jest próba wykreowania formy nowoczesnego obiektu mieszkalnego, znajdującego się na styku dwóch różnych pod względem skali zabudowy obszarów. Bryła budynku składa się z sześciokondygnacyjnej niższej części, której dwie najwyższe kondygnacje zostały wycofane, co jest nawiązaniem do kształtu kamienic XIX-wiecznych. Wschodnie skrzydło zakończone jest wyższym od reszty budynku, 9-kondygnacyjnym elementem wieżowym, odpowiednim dla skali zabudowy wzdłuż ul. Powstańców Śląskich.

Położenie w centrum miasta, w bliskim sąsiedztwie ruchliwych ulic, oraz południowa ekspozycja fasady zadecydowały o zastosowaniu podwójnej elewacji szklanej. Polega ona na umieszczeniu w odległości ok. 60 cm od płaszczyzny aluminiowej ślusarki okiennej dodatkowego zewnętrznego przeszklenia. Powstająca w ten sposób przestrzeń wykorzystywana jest do zamocowania ruchomych żaluzji aluminiowych i indywidualnie projektowanych przesłon tekstylnych. Podwójne, pełne przeszklenie zapewnia nie tylko najwyższy komfort cieplny i akustyczny, ale przede wszystkim umożliwi mieszkańcom odczuwalny kontakt z miastem.
Zewnętrzną powłokę tworzą tafle szklane, umieszczone pomiędzy betonowymi gzymsami i podzielone pionowymi elementami z aluminium. Cokołowy charakter dwóch najniższych kondygnacji podkreślono, zagęszczając podziały pionowe. Wielkie przeszklenia, system podziałów i zastosowane materiały tworzą efekt elegancji i uporządkowania, odpowiedni dla pl. Powstańców Śląskich.
Elewacje tylnej części budynku zaprojektowano inaczej – nieregularnie rozmieszczone okna o wysokości pełnej kondygnacji „wycięto” w płaszczyźnie złożonej z brązowozłotych paneli aluminiowych o zmiennej szerokości.

Funkcja
Parter i pierwsze piętro budynku w całości zaprojektowano jako biurowo-usługowe. Również na fragmentach piętra drugiego i trzeciego znajdują się lokale o takiej funkcji. W pozostałej części obiektu zlokalizowano 38 apartamentów o powierzchniach od 60 m2 do 150 m2. Miejsca parkingowe oraz pomieszczenia techniczne zaprojektowano w dwukondygnacyjnym parkingu podziemnym.
Budynek obsługiwany jest przez trzy klatki schodowe wraz z trzonami windowymi. Na co dzień mieszkańcy używają klatek schodowych oraz wind, natomiast pracownicy biur przemieszczają się jedynie za pomocą dźwigów, z klatek schodowych korzystając wyłącznie w celu ewakuacji. Dostęp do lokali usługowych i biurowych zlokalizowanych na parterze zorganizowano bezpośrednio z zewnątrz. Te, które znajdują się na wyższych piętrach, są dostępne poprzez wspólny hol recepcyjny znajdujący się bezpośrednio przy głównym wejściu od strony pl. Powstańców Śląskich.
Dojazd do parkingu podziemnego zaprojektowano od strony ul. Zaporoskiej. Nie przewidziano miejsc postojowych na poziomie terenu. Trzy skrzydła budynku, położone wzdłuż ulic i naśladujące kształt pl. Powstańców Śląskich, tworzą niewielki dziedziniec, zlokalizowany pomiędzy tylnymi fasadami. Zarówno na dziedzińcu, jak i przed wejściem głównym zaprojektowano niską zieleń oraz elementy małej architektury w postaci siedzisk, ławek i donic.
Wykończenia
W budynku zaprojektowano dwa rodzaje elewacji, różne dla części frontowej i oficynowej.
Główne elewacje od strony ulicy i pl. Powstańców Śląskich zostały zaprojektowane indywidualnie jako podwójne fasady szklane. Powłokę zewnętrzną stanowią tafle szklane, mocowane liniowo, horyzontalnie, w ich górnej i dolnej części tafli. Jest ona przytwierdzona do konstrukcji budynku za pomocą stalowych mieczy, mocowanych poprzez konsole do krawędziowych belek żelbetowych w pasach stropowych. Powłoka wewnętrzna to fasada słupowo-ryglowa w systemie Aluprof. Niektóre kwatery zaprojektowano jako otwieralne.

W przestrzeni międzypowłokowej znajdują się przesłony przeciwsłoneczne (żaluzje aluminiowe i zasłony tekstylne sterowane elektrycznie z wnętrza budynku) oraz przegrody pionowe z płyty kompozytowej Larson.
Ściany wszystkich kondygnacji od strony wewnętrznego dziedzińca i fragmenty elewacji w strefie wejściowej budynku zaprojektowano jako fasady pojedyncze, wykończone panelami kompozytowymi Larson na bazie aluminium, w układzie pionowym, o zmiennej szerokości i wysokości.
Część stropodachów to tarasy przynależące do mieszkań, wykończone deskami tarasowymi. Pozostałą część dachu, oprócz obudowanej powierzchni przeznaczonej pod urządzenia techniczne, stanowi dach zielony z zielenią ekstensywną.
Maćków Pracownia Projektowa
--
Wywiad z projektantem
arch. Michał Zawadzki – Maćków Pracownia Projektowa sp. z o.o.
Krystian Skrzypczyński: Czy trudno było uzyskać zgodę na przekrycie budynku płaskim dachem? Jakie elementy projektu pozwoliły na takie rozwiązanie?
Michał Zawadzki: Obszar inwestycji nie był objęty miejscowym planem zagospodarowania terenu. Założenie było realizowane na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, która dopuszczała przekrycie obiektu dachem płaskim, pod warunkiem tarasowego ukształtowania wyższych kondygnacji oraz dostosowania wysokości charakterystycznych punktów elewacji do wysokości gzymsów i kalenic sąsiednich budynków.
KS: Uzyskanie zgody na tworzenie pięknych, lecz kosztownych detali, widocznych między innymi w sposobie kształtowania elewacji, można uznać za duży sukces projektowy. Jak przebiegała współpraca z inwestorem?
MZ: ING Real Estate Development to doświadczony inwestor, realizujący swoje projekty w ponad 20 państwach na całym świecie i współpracujący z najlepszymi architektami. Praca dla takiego klienta to dla nas niewątpliwa nobilitacja i, co możemy potwierdzić z perspektywy „zamkniętego” już projektu, duża przyjemność.
KS: Z czego wynika nazwa Thespian? Czy jest to pomysł narzucony przez inwestora, czy może autorska propozycja pracowni?
MZ: Decyzja o wyborze komercyjnej nazwy obiektu należała w całości do inwestora. Nazwa nawiązuje do imienia greckiego poety, uważanego również za pierwszego w historii aktora, i ma symbolizować debiut grupy ING Real Estate na rynku wrocławskim.
KS: Czy Państwa zdaniem umieszczanie na fasadzie dużego logo promującego nazwę budynku służy jego architekturze? Czy tworzenie architektury jako produktu kultury masowej jest dobrym pomysłem?
MZ: Logo umieszczone na fasadzie jest rozwiązaniem tymczasowym, bieżącą informacją dotyczącą sprzedaży powierzchni w budynku i zostanie usunięte po otwarciu obiektu. Docelowe rozwiązanie zakłada lokalizację logotypu w podcieniu wejścia głównego. Projektując Thespiana, staraliśmy się zaprojektować najlepszy budynek, na jaki nas stać; rozpatrywanie go w kategoriach „produktu kultury masowej” to już zadanie dla socjologów czy teoretyków reklamy. My, po prostu, projektujemy domy.

KS: Obiekt nie został ogrodzony. Co o tym zadecydowało?
MZ: Wygradzanie budynków mieszkalnych w centrach miast to według nas sytuacja patologiczna – działanie, które pod pozorem zapewnienia użytkownikom bezpieczeństwa wyzwala tylko antagonizmy społeczne i tworzy podział na „my – oni”. Na szczęście, inwestor podzielał nasze stanowisko w tej sprawie.
KS: Czy z apartamentów można przejść do przestrzeni między pierwszą a drugą warstwą szklenia fasady? Czemu służą znajdujące się w niej pionowe, aluminiowe przegrody? W jakim celu zaprojektowano je w sposób umożliwiający ich ruch?
MZ: Przestrzeń międzypowłokowa jest niedostępna dla użytkowników budynku. Pionowe przegrody nadają rytm fasadom, kontynuują wydzielenia poszczególnych lokali oraz pełnią funkcję „łamaczy słońca” zapewniających dodatkowe zacienienie silnie eksponowanych elewacji. Możliwość otwierania przegród zapewnia dostęp serwisowy do wszystkich partii fasady.
KS: Dużym walorem realizacji jest detal fasady szklanej. Szyby nie są montowane do szprosów, lecz wsuwane w poziomo umieszczone prowadnice. Ich strzałka ugięcia to około 20 cm, co minimalizuje ryzyko pęknięcia pod ewentualnym naporem. Jest to bardzo istotne w wypadku parteru – ryzyko aktów wandalizmu jest realnym problemem. W jaki sposób pracowali Państwo nad tym rozwiązaniem?
MZ: Punktem wyjścia dla tego detalu był pomysł na zastosowanie szkła w czystej, pierwotnej formie, z widocznymi krawędziami, bez mechanicznych łączników i konieczności przewiercania tafli. Zależało nam na znalezieniu technicznego rozwiązania dla pierwotnej idei ujęcia tafli szklanej pomiędzy dwa betonowe gzymsy. Z takimi założeniami zaczęliśmy szukać, czytać i spotykać się z mądrzejszymi od nas. Dość wcześnie nawiązaliśmy również współpracę ze specjalistycznym biurem fasadowym Profa, które następnie było autorem projektów technicznych elewacji od etapu projektu przetargowego po dokumentację warsztatową. Na etapie realizacji inwestycji ściśle współpracowaliśmy z wykonawcą fasad – rzeszowską firmą Reconal, konsultując rozwiązania detali i opiniując przedstawiane mock-upy elewacji.
KS: Jak rozwiązano problem dużej ekspozycji wnętrz apartamentów na otoczenie? Czy wyposażono je w indywidualnie zaprojektowany system rolet, umożliwiający regulację transparentności widoku? Czy zastosowany system był projektowany specjalnie na potrzeby tej realizacji?
MZ: Dwie najniższe kondygnacje oraz część wieżowa, wyposażone zostały w systemowe żaluzje aluminiowe, w pozostałej części obiektu zastosowano indywidualnie projektowane zasłony tekstylne. Wszystkie przesłony umieszczone są w przestrzeni międzypowłokowej, a ich sterowanie odbywa się indywidualnie z wnętrza poszczególnych pomieszczeń. Przy projektowaniu i adaptowaniu do potrzeb obiektu systemów przesłon korzystaliśmy z doświadczenia firmy Tasta.
KS: Czy projekt wnętrz powstał w Państwa pracowni? Jak kształtowano układ funkcjonalny apartamentów, które ze względu na często bardzo nieregularny rzut stanowiły oddzielny problem projektowy?
MZ: W naszej pracowni powstały projekty wnętrz części mieszkalnej oraz wszystkich przestrzeni wspólnych obiektu. Wnętrza mieszkań charakteryzują się dość klasycznym podziałem na część dzienną i nocną, zlokalizowaną od strony dziedzińca. Układ funkcjonalny każdego z nich był wielokrotnie konsultowany z Działem Sprzedaży ING RED, aż do uzyskania finalnych zatwierdzeń.
KS: Jakie czynniki zadecydowały o wyborze materiałów zastosowanych we wnętrzach? Czy mieli Państwo wpływ na wybór wykończenia apartamentów?
MZ: W częściach wspólnych obiektu wykorzystaliśmy proste, naturalne materiały o wysokiej trwałości i odporności na eksploatację. Chcieliśmy, jakkolwiek kolokwialnie to nie zabrzmi, aby wnętrza były zaprojektowane spójnie, z wykorzystaniem możliwie niewielkiego katalogu materiałów. Wybór standardu wykończenia wnętrz apartamentów oraz dobór materiałów należały do inwestora. Szczegółowa dokumentacja techniczna wykończenia apartamentów była opracowywana na zlecenie generalnego wykonawcy przez wrocławską pracownię MOOOS.

KS: Początek prac realizacyjnych obfitował w sceny solidarności sąsiedzkiej. Mieszkańcy wieżowca znajdującego się bardzo blisko realizacji obawiali się powstającego głębokiego wykopu oraz zacieniania otoczenia przez nowy budynek. Ich protest w trakcie prowadzonych na placu budowy poszukiwań fundamentów, należących do pierwotnie istniejącego w tym miejscu obiektu, był głośny. Podobno pojawiły się flagi i pieśni narodowo-religijne. Obecnie sąsiedzi są raczej zadowoleni z końcowego efektu realizacji. Powodem tego jest…?
MZ: Prawdopodobnie ma tu zastosowanie prosty mechanizm, znany również z innych dziedzin życia, czyli obawa przed sytuacjami, których nie znamy. Należy zaznaczyć, że w przypadku opisywanej inwestycji sąsiedztwo nowo budowanego obiektu stanowił jedenastopiętrowy blok z wielkiej płyty, którego mieszkańcy pamiętają jeszcze przymusowe wysiedlenia w latach 60., będące wynikiem niekontrolowanych przemieszczeń konstrukcji bloku, krótko po jego wybudowaniu. Dlatego nie dziwi nas mobilizacja sąsiadów w obliczu wykopu pod dwukondygnacyjny garaż podziemny. Oczywiście po zakończeniu inwestycji, gdy „wszystkie karty”, w postaci obiektu, ale również kompleksowej przebudowy zagospodarowania terenu wokół budynku, leżą już na stole, powoli rodzi się akceptacja.
KS: Jak wspominają Państwo prace nad tym projektem? Czy oprócz sympatycznego zwyczaju zespołowego przemarszu przez budynek i zdzierania z drzwi nalepek świadczących o pomyślnie dokonanym odbiorze celebrują Państwo jeszcze jakieś rytuały?
MZ: Od pewnego czasu staramy się odwiedzać zrealizowane obiekty w pełnym, pięćdziesięcioosobowym zespole pracowni, aby podczas kilku godzin obchodu pokazać wszystko, co się nie udało, i uczyć się na własnych błędach.
KS: Dziękuję za rozmowę.
--
Wywiad z ekspertem
Waldemar Niedziela – Somfy sp. z o.o.
Szymon Ciach: Jakie indywidualne rozwiązania techniczne zastosowali Państwo w systemach sterowania żaluzji zamontowanych w obiekcie biurowo-apartamentowym Thespian?
Waldemar Niedziela: Do sterowania żaluzjami fasadowymi poza silnikiem elektrycznym wykorzystano odbiornik radiowy, umożliwiający obsługę za pomocą pilota wyposażonego w funkcję „scroll”. Pozwala to na płynny obrót lameli żaluzji w zależności od kąta padania promieni słonecznych, tak aby uzyskać optymalny stopień nasłonecznienia wewnątrz pomieszczenia. Rozwiązanie daje użytkownikowi możliwość uzyskania odpowiedniego komfortu, dostosowanego do indywidualnych potrzeb.

SC: Co stanowiło dla Państwa największe wyzwanie projektowe?
WN: Aby ograniczyć ilości okablowania jak i zwiększyć komfort obsługi przesłon słonecznych inwestor zdecydował się na system sterowania radiowego zarówno w przypadku żaluzji fasadowych, jak i w Glydei – napędzie do zasłon.
Problemem było zapewnienie odpowiedniej jakości sygnału radiowego urządzeń znajdujących się na zewnątrz budynku. Udało się to rozwiązać, stosując odbiorniki wyposażone w dodatkową antenę wzmacniającą sygnał radiowy.
SC: Czy żaluzje są lub mogą być podłączone do systemu inteligentnego zarządzania budynkiem – BMS?
WN: Nowoczesny system zarządzania osłonami przeciwsłonecznymi powinien dawać użytkownikowi budynku pełną swobodę w zakresie systemu sterowania osłonami. Możemy zatem wybrać pomiędzy sterowaniem indywidualnym, a w pełni zintegrowanym z BMS systemem automatycznego zarządzania osłonami, np. poprzez magistralę KNX/EIB bądź LON, ewentualnie serwer OPC. Proponujemy również bardzo popularne rozwiązania pośrednie, czyli autonomiczne systemy kontroli osłon przeciwsłonecznych o nazwie „animeo”. Wyposażone są one we własną stację pogodową, komputer, sterowniki i oprogramowanie sterujące. Zapewnia to użytkownikowi korzyści na trzech polach:
– zabezpiecza jego produkt końcowy (np. żaluzje) przed zniszczeniem z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych,
– oszczędza energię zużywaną przez system HVAC, optymalnie ustawiając osłony w funkcji nasłonecznienia zależnie od pory dnia i roku,
– zapewnia osobom przebywającym w budynku komfort wizualny i termiczny, eliminując oślepianie, redukując kontrasty i odbicia na miejscu pracy (np. w ekranach komputerowych).
Warto tu też wspomnieć o kooperacji produktowej Somfy i Philips, której owocem jest wspólny system kontroli światła, zapewniający użytkownikom budynków stały, optymalny poziom oświetlenia, który światło naturalne automatycznie uzupełnia sztucznym. Kluczowym czynnikiem jest przecież satysfakcja i dobre samopoczucie osób przebywających w budynku. Nastawy systemu proponowane przez jednostkę sterującą nie eliminują możliwości indywidualnego ustawienia osłon przez konkretne osoby według ich upodobań. Kwestia ta jest definiowana na etapie doboru systemu.
SC: Jakiego rodzaju tkanin użyto? Czy przewiduje się ich częste czyszczenie i konserwację?
WN: Parametry, jakie brano pod uwagę, podejmując decyzję o wyborze rodzaju tkaniny, to przede wszystkim możliwości utrzymania jej w odpowiedniej czystości. Dlatego wykonano ją z tworzywa sztucznego zaimpregnowanego, niepalnego, przystosowanego do prania mechanicznego w cyklach mniej więcej raz do roku. Dodatkową cechą rozwiązania jest maksymalne ograniczenie przenikania światła słonecznego do wnętrz, przy zachowaniu właściwego komfortu widoczności.
SC: W jakich innych realizacjach zastosowano podobny system?
WN: Identyczne rozwiązanie z zastosowaniem opisanych systemów wykorzystano w budynku Falcen nieopodal Zurychu w Szwajcarii, natomiast rozwiązania o podobnych parametrach możemy spotkać na obiektach: Green Office w Krakowie, PGE Arena w Gdańsku, Hala Stulecia w Wrocławiu czy stadion w Poznaniu.
SC: Dziękuję za rozmowę.

----
Artykuł pochodzi z magazynu dla architektów i projektantów "świat architektury" i został przedrukowany za wiedzą i zgodą redakcji.
Pobierz wersję elektroniczną (pdf) magazynu "świat architektury" - za darmo!