Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Piątek, 06 Maj 2011 11:14
Współpraca niemieckiej pracowni Pysall.Ruge Architekten i polskiego projektanta Bartłomieja Kisielewskiego zaowocowała powstaniem budynku-symbolu - jednocześnie prostego i rozłożystego, jednoznacznie identyfikowanego z funkcją, jakiej został dedykowany. Obiekt zrealizowano na podstawie zwycięskiej koncepcji konkursowej z 2005 r.
Obiekt został zlokalizowany przy al. Jana Pawła II 39, na terenie Muzeum Lotnictwa w Krakowie, i stanowi reprezentacyjne wejście do kompleksu, który zastąpił nieczynne lotnisko Rakowice-Czyżyny. Najbliższe sąsiedztwo stanowią hangary i budynki służbowe o prostych formach, posadowione na betonowych płytach. Rozwiązanie to spodobało się architektom i wykorzystali je. Forma obiektu została stworzona poprzez rozcięcie i pozaginanie kwadratowej kartki papieru. Powstał kształt nawiązujący zarówno do samolotu, jak i śmigła. Aerodynamiczne formy „uspokojono”, odlewając je z betonu – materiału charakterystycznego dla najbliższego otoczenia. Nie zrezygnowano całkowicie z wrażenia wizualnej lekkości, „puste” przestrzenie bryły wypełniono dużymi taflami szkła. Do lotnictwa nawiązują również eksponaty wewnątrz obiektu, a także zastosowane rozwiązania, np. wchodząc do kina, znajdujemy się w dużym baku samolotu. Warto podkreślić, że mimo znacznej kubatury nowy obiekt nie dominuje nad sąsiedztwem, dzięki zastosowanym ograniczeniom wysokościowym i rozczłonowaniu kubatury.
Stylistyczna spójność
Jednym z najważniejszych celów architektów było poszanowanie historycznego kontekstu urbanistycznego, obiektów, które znajdują się w rejestrze zabytków. Podstawę projektu zagospodarowania terenu stanowił układ istniejącej zieleni wysokiej, uzupełniany przez ścieżki rozdzielające kolorowe pola łąk kwietnych i trawniki, do których starannie dobrano gatunki roślin. Dzięki temu kompozycja kolorystyczna jest zachowana przez cały rok. Kwadrat, w obrębie którego usytuowano rzut, powiela układ historycznego hangaru z 1929 r. o wymiarach 62,5 x 62,5 m. W obrębie „rozcięć” bryły zlokalizowano patia przeznaczone na wystawy czasowe.
Projektanci zadbali o czytelną komunikację w budynku i transparentność przestrzeni, co ułatwia zwiedzanie. Koncepcja usytuowania pomieszczeń dostępnych dla gości i oddzielenia ich od przestrzeni dla pracowników została odzwierciedlona w rozwiązaniu rzutu, ale ukryta w elewacjach.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Na parterze – w strefie centralnej rzutu (u zbiegu trzech skrzydeł) – zlokalizowano hall i foyer sali wielofunkcyjnej (kinowej). Stamtąd dostępne są również: sklep muzealny, warsztaty modelarskie i strefa ekspozycyjna z salami, w których można umieścić duże eksponaty (wysokość pomieszczeń wynosi 10 m). Część zachodnią zrealizowano jako trzykondygnacyjną (po 3,5 m wysokości), mieści się tam strefa naukowo-konferencyjna i biurowa. Na pierwszym piętrze zlokalizowano restaurację z barem oraz ogólnodostępną bibliotekę. Wygospodarowano również miejsce na salę wykładową na 150 osób. Drugie piętro zajmują pomieszczenia administracyjne.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Poszanowanie miejsca
Rozplanowanie poszczególnych funkcji oraz umiejscowienie skrzydeł budynku zaprojektowano uwzględniając kierunki stron świata oraz przebieg linijki słońca. Odpowiednio zlokalizowane części pełne i transparentne zapewniają komfort cieplny i optymalne doświetlenie.
W pomieszczeniach zastosowano stonowane barwy materiałów wykończeniowych, by nie „kłóciły się” z eksponowanymi elementami, a jedynie stanowiły ich tło. Podstawowym surowcem jest szkło, które otwiera obiekt w kierunku parku, pozostałych obiektów i eksponatów muzeum. Dodatkowo, posłużyło jako tworzywo do wykonania niektórych ścian wewnętrznych i balustrad. Wykorzystano również beton architektoniczny – ten materiał dobrze komponuje się z zielenią i otoczeniem. Stanowi też wykończenie ścian wewnętrznych, detali klatek schodowych, a jego surowy wygląd przełamują detale z aluminium anodowanego (meble ekspozycyjne). Posadzki na 1. i 2. piętrze, w ciągach komunikacyjnych, pokojach biurowych, sali wielofunkcyjnej i bibliotece, wykończono parkietem przemysłowym. Część biurową i ekspozycyjną charakteryzuje odmienna konstrukcja, co zostało podyktowane znaczną rozpiętością skrzydeł wystawienniczych (12–45 m).

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Obiekt zrealizowano jako energooszczędny, wykorzystujący lokalne zasoby energetyczne (np. pompy ciepła). Podzielono go na dwie strefy klimatyczne, odpowiadające poszczególnym funkcjom. Różnice są niwelowane jedynie w okresie letnim otwarciem właściwych przegród. Warto zauważyć, że zredukowano konieczność korzystania ze światła sztucznego.
Wywiad z Bartłomiejem Kisielewskim
współautorem nowego budynku głównego Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, współwłaścicielem krakowskiego biura architektonicznego Horizone Studio.
Jak wyglądała praca nad projektem konkursowym Muzeum Lotnictwa Polskiego i w dalszych fazach realizacji?
Przede wszystkim należy zaznaczyć, że projektowanie budynków jest grą zespołową. Autorem projektu architektury Muzeum Lotnictwa jest zespół Pysall.Ruge Architekten oraz Bartłomiej Kisielewski, ale w powstanie budynku (od samego początku) byli zaangażowani także projektanci różnych dyscyplin z firm Arup oraz ST raum a – w sumie 34 specjalistów.
Decyzję o przystąpieniu do pracy nad projektem podjęliśmy po przeczytaniu regulaminu konkursu. Inwestor definiował w nim raczej swoje oczekiwania dotyczące sposobu funkcjonowania nowoczesnego obiektu kultury, jakim miał być budynek muzeum, nie narzucając konkretnych rozwiązań funkcjonalnych. To nam się spodobało – dawało swobodę interpretacji oraz świadczyło o zaufaniu inwestora do zespołów konkursowych. Efektem pracy był oryginalny pomysł zorganizowania funkcji, niemalże „uszyty na miarę”, oraz nietypowa forma.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Czy wypracowanie formy architektury muzeum wymagało wielu szkiców, makiet, modeli? A może od pierwszej kreski wiadomo było, jaki będzie ostateczny kształt?
W każdym projekcie niezwykle ważna jest pierwsza faza, czyli koncepcja. Wtedy definiuje się zadania i problemy. Projekt jest odpowiedzią na właściwie postawione pytania na początku. W przypadku tej inwestycji na stworzenie koncepcji poświęciliśmy około 2 miesiące. Zbudowaliśmy blisko 40 modeli roboczych, zanim przyjęte rozwiązanie mogliśmy nazwać tym ostatecznym.
Czy zakładali Państwo, że układ budynku stanie się swego rodzaju logotypem?
Każde muzeum, ze względu na specyficzną funkcję, to obiekt nietypowy. Myśląc o nowym budynku głównym MLP, chcieliśmy, aby przede wszystkim wpisywał się w kontekst miejsca, prawidłowo funkcjonował. Oczywiste było również, że powinien stać się nowym symbolem muzeum na kulturowej mapie Krakowa.
Schemat ideowy projektu można pokazać na przykładzie formowania kartki papieru. Czy taka jest Pana metoda pracy? A może w ten sposób opracowano jedynie muzeum?
Praca nad koncepcją jest zwykle związana z pracą nad modelem roboczym. Tam są zapisywane i sprawdzane różne pomysły. Przedstawianie ich w postaci schematów jest swego rodzaju syntezą. Jeśli można zapisać ideę w formie nieskomplikowanego schematu, to znaczy, że będzie jasna także dla inwestora. Trójwymiarowa grafika komputerowa jest w tym wypadku jedynie dopełnieniem i dodatkowym sprawdzeniem relacji przestrzennych.
Czy w związku z tym, że teren dawnego lotniska Rakowice-Czyżyny znajdował się w rejestrze zabytków, istniały konserwatorskie obostrzenia dotyczące architektury? Czy prowadzone były rozmowy z konserwatorem?
Wytyczne konserwatorskie ograniczyły wysokość muzeum z uwagi na charakter miejsca – nowy obiekt nie powinien przekraczać wysokości historycznego hangaru znajdującego się nieopodal. Poza tym warunki zabudowy nakazywały stworzenie budynku, którego architektura uwzględnia znaczenie i wartość miejsca.
Zaprojektowaliśmy typowy, nowoczesny, wielofunkcyjny obiekt kultury: oprócz funkcji ekspozycji wielkogabarytowej i edukacyjnej znajdują się w nim: strefa informacyjna, sklep, bar muzealny, sala kinowa, biblioteka, sala konferencyjna oraz, oczywiście, biura. Wzięliśmy pod uwagę zarówno „lotniczy kontekst”, jak i nowe funkcje, które mają być zwornikiem i dopełnieniem tych, które znajdują się w pozostałych obiektach kompleksu krakowskiego muzeum.
Elementy będące częścią ekspozycji (silniki, skrzydła samolotów itp.), są zwykle duże i ciężkie. W jaki sposób rozwiązano problem przenoszenia punktowych obciążeń?
Ze względu na nieregularny kształt rzutu i duże rozpiętości, dochodzące do 45 m, znalezienie odpowiedniej relacji między konstrukcją a architekturą stanowiło duże wyzwanie. Wspólnie z inwestorem oraz konstruktorami z firmy Arup przyjęliśmy punkty węzłowe konstrukcji dachu, w których można podwieszać samoloty – w ten sposób „życie” ekspozycji toczy się na kilku poziomach.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Elewacje i wnętrza sprawiają wrażenie monolitycznych elementów betonowych. Jednocześnie budynek zaprojektowano jako energooszczędny. Jak zostały rozwiązane zagadnienia termoizolacji ścian, oraz hydroizolacji dachu?
Jednym z podstawowych założeń, logicznych ze względu na eksploatację budynku, był podział na strefy temperaturowe. Było to, według nas, jedyne rozsądne rozwiązanie, ponieważ obok siebie występują pomieszczenia o zupełnie innych wymogach, np. pokoje biurowe o wysokości 3 m versus pomieszczenie ekspozycji o wysokości 10 m i powierzchni ok. 1000 m2, które – realizując ogrzewanie czy wentylację – traktowaliśmy jak hangar. Z powodu wielofunkcyjności budynku musieliśmy zastosować indywidualne rozwiązania dla poszczególnych przestrzeni, przy zachowaniu jednorodności charakterystycznej formy, zdefiniowanej przez betonową „skorupę”.
Jakie przewidziano rozwiązania energooszczędne w zakresie ogrzewania, wentylacji i oświetlenia?
Budynek zaprojektowano zgodnie z zasadami budownictwa zrównoważonego i tzw. „potrójnej odpowiedzialności”. Mieliśmy w pamięci również czynniki związane z dobrym samopoczuciem osób przebywających w obiekcie (ilość światła naturalnego, jakość powietrza, jakość akustyczna) oraz ekonomiczność eksploatacji.
Oprócz wspomnianego podziału na strefy temperaturowe, co pozwala zracjonalizować wydatki na ogrzewanie w zimie, dążyliśmy do maksymalizacji naturalnej wentylacji. Budynek został usytuowany względem stron świata w taki sposób, że największe przeszklenia znajdują się od strony północnej i północno-zachodniej (bezpośrednie nasłonecznienie pojawia się tam dopiero po godzinie 17.00). Dzięki temu zabiegowi pomieszczenia nie przegrzewają się i nie trzeba ich chłodzić.
W posadzkach sal ekspozycyjnych zatopiono orurowanie służące do niskotemperaturowego ogrzewania w zimie i chłodzenia w lecie, zasilane z pompy ciepła. Maksymalizując ilość światła naturalnego we wnętrzach, do minimum ograniczyliśmy konieczność używania oświetlenia sztucznego. Całość dopełnia zastosowanie naturalnych materiałów.
Rozwiązania dotyczące budownictwa zrównoważonego, zastosowane w obiekcie, zostały ostatnio wyróżnione nagrodą główną PLGBC Green Building Awards 2010 dla najlepszego budynku zielonego w Polsce bez certyfikacji.
Wywiad z ekspertem Sebastianem Szafarczykiem – konstruktorem z firmy Arup
Czy nietypowy kształt Muzeum Lotnictwa Polskiego wymagał niestandardowych rozwiązań konstrukcyjnych?
Oryginalna forma budynku narzuciła stosowanie przestrzennych układów konstrukcyjnych, co wymagało całościowej analizy obiektu. Pracując nad projektem koncepcyjnym, stworzyliśmy kilka różnych modeli. Zależało nam zarówno na uzyskaniu optymalnego schematu statycznego, jak i właściwym wykorzystaniu materiałów konstrukcyjnych, przy zachowaniu założonej bryły. Po wstępnych analizach i dyskusji z architektem zdecydowaliśmy, że najkorzystniej będzie zastosować ściany warstwowe żelbetowe, kratownice przestrzenne w układzie diagonalnym w dachach nad przestrzeniami ekspozycyjnymi, a w części biurowej – układ płytowo-słupowy.
Które elementy były najtrudniejsze do rozwiązania? Jak poradziliście sobie Państwo z problemami?
Na początku kłopotliwe było znalezienie balansu pomiędzy żelbetem i stalą. W zamyśle architektonicznym zewnętrzna „skorupa” definiująca kształt budynku miała robić wrażenie odlanej w całości z betonu. Biorąc pod uwagę ciężar własny tego materiału i jego właściwości mechaniczne, nie byłoby to rozwiązanie optymalne, stąd nasze poszukiwania. Ale kiedy już znaleźliśmy układ konstrukcyjny spełniający wszystkie założone wymagania, byliśmy przekonani, że najtrudniejsze za nami. Później okazało się, że równie problematyczne, ale i ciekawe, były detale łukowego przejścia pomiędzy dachem i ścianami, a także elementy naroży ścian.
Czy w trakcie opracowywania dokumentacji zaistniały sytuacje, w których to architektura została podporządkowana konstrukcji?
Architekt zaprosił nas do współpracy już na etapie przygotowywania pracy konkursowej, stąd – w przypadku istotnych elementów budynku – nie było takiej sytuacji. Niektóre detale zostały dostosowane do wymogów konstrukcyjnych i możliwości technicznych ich wykonania. Zawsze jednak, przy tego typu zmianach, nadrzędne były te rozwiązania architektoniczne, dzięki którym projekt wygrał konkurs.
Czy dla wielkogabarytowych i ciężkich elementów ekspozycji zostały zaprojektowane specjalne, wzmocnione strefy?
Tutaj chciałbym podkreślić wagę informacji o sposobie zorganizowania przestrzeni ekspozycyjnej, przekazanych przez przyszłych użytkowników obiektu. Przedstawiciele muzeum mieli bardzo precyzyjny plan – doskonale wiedzieli, co i jak chcą pokazać w budynku. Dzięki temu mogliśmy odpowiednio zaprojektować płyty na gruncie, uwzględniając obciążenia od eksponatów, oraz przewidzieć w konstrukcji dachu miejsca, w których mogą zostać podwieszone makiety samolotów.
Czy skrzydło biurowe, ze względu na odmienny charakter, było opracowane w inny sposób?
Tak, konstrukcja tego skrzydła jest inna, a zastosowane układy i materiały zostały podporządkowane funkcji biurowej. Wyjątek stanowią ściany zewnętrzne, które rozwiązano tak samo jak skrzydła ekspozycyjne, aby zachować spójność bryły budynku. Przede wszystkim, w tej części nie było wymogu zapewnienia w pełni otwartej przestrzeni wewnętrznej. Umożliwiło to wprowadzenie żelbetowego trzonu komunikacyjnego i słupów, na których oparto żelbetowe stropy pośrednie i płytę dachu.
W projekcie uwagę zwracają duże przeszklenia. W jaki sposób zostały rozwiązane?
Szklane fasady stanowią istotną przeciwwagę dla ciężkiej, betonowej „skorupy”. Dlatego podstawowym materiałem konstrukcyjnym tych elementów jest stal. Zastosowanie jak najmniejszych przekrojów dla słupków i rygli pozwala zminimalizować ich wpływ na relacje widokowe, zarówno pomiędzy poszczególnymi skrzydłami budynku, jak i wnętrzem oraz otoczeniem.

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie – budynek główny
Wiele elementów wymaga pewnych dostosowań na budowie. Czy tak było również w przypadku muzeum?
Myślę, że dzięki dobrej współpracy między wszystkimi uczestnikami procesu inwestycyjnego i dlatego, że wyniki naszych wcześniejszych analiz z wykorzystaniem przestrzennych modeli obliczeniowych budynku znalazły potwierdzenie w rzeczywistej konstrukcji, udało nam się uniknąć istotnych zmian na budowie.
Jeden z najważniejszych wymogów konstrukcyjnych dotyczy bezpieczeństwa pożarowego. Jakie rozwiązania przyjęto w tym zakresie?
Bezpieczeństwo pożarowe jest faktycznie istotnym czynnikiem, wpływa bowiem na wybór materiałów konstrukcyjnych zastosowanych w budynkach. Muzeum zostało zaklasyfikowane do klasy odporności pożarowej B. Stąd wymagana była 120-minutowa odporność ogniowa dla głównej konstrukcji nośnej i 30-minutowa – dla konstrukcji dachu. Zastosowanie żelbetu jako głównej struktury nośnej i stali na dachu ułatwiło rozwiązanie wszystkich potencjalnych problemów wynikających z wymagań pożarowych.
Czy ma Pan swój ulubiony detal projektu?
Jest w tym budynku wiele ciekawych elementów, których rozwiązania są dalekie od typowych. Szczególnie dotyczy to miejsc, gdzie z uwagi na geometrię „skorupy” nagle zmienia się dostępna dla konstrukcji przestrzeń. Niestety, te najciekawsze detale nośne są niewidoczne dla zwiedzających muzeum.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Adam Osiński
Wywiad z ekspertem Mariuszem Wołosem – Product Managerem Swegon Sp. z o.o.
Jakiego rodzaju urządzenia zapewnią optymalne parametry powietrza w muzeum?
W przypadku tego typu obiektów proponujemy system GOLD, ze względu na zmienność warunków panujących w pomieszczeniach. Ilość osób przebywających wewnątrz wpływa na obciążenia cieplne, a proces ten ma charakter bardzo dynamiczny. Rozwiązanie wykorzystujące centralę klimatyzacyjną z wysokosprawnym, rotacyjnym wymiennikiem do odzysku ciepła oraz ze zintegrowanym układem chłodniczym doskonale sprawdza się w takim środowisku. System szybko reaguje na zmienne warunki. Dzięki zaawansowanemu układowi sterowania, a także doskonałej koordynacji układu chłodniczego CoolDX z centralą typu GOLD, zapewnia pożądane parametry pracy, jednocześnie minimalizując zużycie energii.
Czy urządzenia firmy Swegon zapewniają komfort akustyczny?
Cechą charakterystyczną naszych produktów jest niski poziom mocy akustycznej. Dysponujemy dużym zapleczem laboratoryjnym, dzięki czemu możemy prezentować dane zweryfikowane na drodze wielu specjalistycznych testów. W centralach klimatyzacyjnych głównym źródłem hałasu jest wentylator. Nasza firma opracowała konstrukcję, która charakteryzuje się bardzo niskim poziomem hałasu, a jednocześnie – dużą wydajnością. Produkując wentylatory, uwzględniamy standardy zachowania jakości ISO9001. Nie korzystamy z usług zewnętrznych dostawców.
Drgania o niskiej częstotliwości są również niekorzystne, ponieważ wywołują dźwięki, które trudno wytłumić. Zapobieganie temu zjawisku ma związek z precyzją wykonania wentylatorów, ich mocowania i jakością zastosowanych wibroizolatorów. W fabryce Swegon każde wyprodukowane urządzenie zostaje poddane testom. Sprawdza się dokładność montażu oraz wyważenie wentylatora w zakresie prędkości obrotowej. W efekcie, każdemu produktowi przydziela się swoisty „dokument tożsamości”, w którym zapisane są wyniki testów.
Elementy instalacji grzewczych (np. grzejniki, przewody) nie są dobrymi rozwiązaniami w przypadku przestrzeni wystawienniczej. Czy produkty firmy Swegon, oprócz pełnienia funkcji typowo klimatyzacyjnej, mogą zapewnić ogrzewanie budynku?
Ogrzewanie przestrzeni wystawienniczej można zrealizować na wiele sposobów. Jednym z nich jest zastosowanie ciepłego powietrza. Wymaga to odpowiedniego doboru central klimatyzacyjnych zapewniających odpowiednio wysoką temperaturę powietrza nawiewanego. Produkty firmy Swegon są do tego przystosowane. Wystarczy zamontować wymienniki ciepła o odpowiednio dużej wydajności. Proponujemy również funkcje oszczędzające zużycie energii poprzez dołączenie sekcji recyrkulacji powietrza wywiewanego w nocy. Wszystkie te elementy należy przewidzieć już na etapie projektowania. W przypadku zamontowanych urządzeń można wykorzystać rezerwę mocy produktu i dodatkowo wspomagać istniejący system ogrzewania.
Artykuł pochodzi z magazynu dla architektów i projektantów "świat architektury" i został przedrukowany za wiedzą i zgodą redakcji.
Pobierz wersję elektroniczną (pdf) magazynu "świat architektury" - za darmo!
red./świat architektury
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.