Budynek nowej palmiarni przy ul. Św. Andrzeja Boboli w Warszawie
Środa, 07 Lipiec 2010 23:30
W szklanej prostopadłościennej hali zamkniętych zostało kilkadziesiąt różnych gatunków roślin tropikalnych. Co ciekawe obudowano je całkowicie nową konstrukcją, ponieważ stara nie spełniała już odpowiednich wymogów bezpieczeństwa. O budowaniu wokoło i między roślinami, spełnianiu oryginalnych warunków temperaturowych i wilgotnościowych oraz projektowaniu dla nietypowego użytkownika z Jerzym Szczepanikiem-Dzikowskim rozmawiał Szymon Ciach.
Jak doszło do realizacji tego nietypowego założenia?
Jerzy Szczepanik-Dzikowski: Obiekt powstał w miejscu istniejącej palmiarni wzniesionej około 1920 roku. Znajdowały się tu jedne z najstarszych palm w Warszawie oraz wiele okazów zieleni tropikalnej. Stara palmiarnia wymagała rozbiórki zarówno ze względu na wzrost roślin, jak i zły stan techniczny.

Proszę nam przybliżyć główne założenia projektu?
JSD: Ma to być szklarnia nowoczesna w formie. Poszukiwania form quasi historycznych uznaliśmy za niestosowne. Ten prosty "klocek" kształtowany jest w większym stopniu przez wymogi technologiczne, ograniczenia zewnętrzne i wymagania montażowe, niż przez wymyślne poszukiwania estetyczne. Oczywiście sąsiedztwo zobowiązuje, co nie pozostało bez wpływu na formę palmiarni. Było to o tyle łatwe (a może trudne), że otaczającą zabudowę też projektowaliśmy, ale znacznie wcześniej, jeszcze bez świadomości potrzeby przebudowy palmiarni. Pierwotnie miała ona pozostać w historycznej formie.
Założenia projektu musiały uwzględniać ograniczenia wynikające z sąsiedztwa zabudowy mieszkaniowej, działki palmiarni oraz otoczenia starodrzewem, będącym pozostałością historycznego terenu zielonego. Ograniczenia te były na tyle silne, że próby budowy nowej konstrukcji otaczającej istniejącą, którą później poddano by rozbiórce, co pozwoliłoby w trakcie budowy na ochronę palm przed wpływami atmosferycznymi, nie mogły być brane pod uwagę. W związku z tym zdecydowano się na rozbiórkę starej i realizację nowej hali wraz z uruchomieniem ogrzewania w ciągu 6 miesięcy od chwili rozpoczęcia budowy. Montaż konstrukcji musiał uwzględniać zachowanie istniejących okazów zieleni wewnątrz i na zewnątrz obiektu przy ograniczonym przez nie dostępie.

W jaki sposób chronione były tropikalne drzewa w trakcie rozbiórki istniejącej hali, a montażu nowej palmiarni?
JSD: Zasadniczo drzewa nie były chronione przed uszkodzeniami mechanicznymi. Rozbiórkę starej palmiarni trzeba było przeprowadzić uważnie i ostrożnie. Podobnie montaż. Natomiast ochronę przed wiatrem, gradem etc. stanowiła specjalna przepuszczalna folia, którą owinięte były korony palm.
W trakcie zwiedzania obiektu szczególną uwagę przyciąga architektura i konstrukcja hali. Jaki gatunek drewna został wybrany do tego wilgotnego środowiska?
JSD: Konstrukcję nośną oraz konstrukcję elewacji zaprojektowano ze świerkowego drewna klejonego. Elementy te są po impregnacji odporne na wilgoć (np. przekrycia w basenach). Główną konstrukcję stanowi 6 ram, na których oparta jest "gęstsza" konstrukcja dachowa, a na niej dach. Drewniana konstrukcja fasad nie jest niczym obciążona - przenosi jedynie własny ciężar. Obciążenia wiatrem przekazywane są z fasad na ramy konstrukcji głównej za pośrednictwem kratownic stalowych, na których ułożone sa pomosty.

Kilka słów o wnętrzu...
Wnętrze to roślinność tropikalna. Materiały, z których wykonane jest pomieszczenie, tj. drewno, stal, cegła betonowa, tworzą surowe tło podkreślające jej bogactwo. Do aranżacji wnętrza restauracji użyto tych samych materiałów - drewnianych pergoli, trejaży z metalowych siatek, siatkowych balustrad...
Jaki zastosowany został system nawadniania roślin?
JSD: System nawadniający jest taki jak w ogródku - pompa i tryskacze lub nawadnianie kropelkowe. Jego elementy zainstalowane są także pod podłogą z sosnowych desek ułożonych na ruszcie. Pod posadzką jest pustka i "oddychająca" ziemia. Nie ma żadnych izolacji poziomych.

Proszę powiedzieć kilka słów o wentylacji i ogrzewaniu.
JSD: System kontroli klimatu uwzględnia z jednej strony potrzeby tropikalnej zieleni wymagającej relatywnie dużej wilgotności oraz stosunkowo niskiej temperatury w zimie (ok. +15°C w strefie koron palm), z drugiej równoczesne założenie całorocznego użytkowania obiektu jako restauracji. Stanowi to oczywisty konflikt.
System wentylacyjny w zimie pobiera powietrze spod dachu i po jego ewentualnym dogrzaniu wprowadza do wnętrz na poziomie parteru i antresoli. Powstaje wymuszony mechanicznie obieg góra-dół i grawitacyjny dół-góra. W lecie, gdy na górze jest gorąco, system "wyrzuca" powietrze na zewnątrz przez uchylne klapy w dachu. Konieczny jest wtedy mechaniczny nawiew od dołu, a przy dobrej pogodzie - naturalny ruch powietrza napływającego przez otwarte rozsuwane ściany na parterze po stronie północnej, gdzie jest zawsze chłodniej. System wentylacji jest sprzężony z systemem rolet, klap dachowych, okien oraz z ogrzewaniem.
W hali szklarni nie ma klimatyzacji - jest zabójcza dla roślin. Ściany są szklone zestawami o wysokiej izolacyjności i ogrzewane na całej wysokości. System ogrzewania stanowią poziome rury grzejne biegnące wzdłuż fasad w odstępach 2 metrowych (w pionie). Na poziomie przebywania ludzi - parter i antresola - zastosowano dodatkowe ogrzewanie w korytach w poziomie podłogi. Oba układy mogą pracować razem lub rozdzielnie w zależności od potrzeb.
Całością (wentylacją, ogrzewaniem, roletami, klapami i oknami) steruje komputer w oparciu o dane z dwóch stacji pogodowych - wewnętrznej i zewnętrznej.
Gratulujemy wyjątkowej i udanej realizacji i dziękujemy za rozmowę.
----
Artykuł pochodzi z magazynu dla architektów i projektantów "świat architektury" i został przedrukowany za wiedzą i zgodą redakcji.
Pobierz wersję elektroniczną (pdf) magazynu "świat architektury" - za darmo!
