AION - Marząca maszyna
Piątek, 15 Październik 2010 15:55
- W naszych działaniach staramy się tworzyć zintegrowane układy, które odpowiadają na różnorakie wyzwania organizacyjne i funkcjonalne. Równocześnie poszukujemy silnie związanej z nimi estetyki - o tworzeniu architektury eksperymentalnej, z Aleksandrą Jaeschke rozmawiał Adam Osiński.
Rozmowa z Aleksandrą Jaeschke (AION)
Założona przez Panią i włoskiego architekta Andreę Di Stefano pracownia AION, z siedzibą w Syrakuzach, znalazła się w rankingu Top 10 Architects Under 40 > New Polish Blood. Które realizacje zadecydowały o tym zaszczytnym wyróżnieniu?
Nie jest ono przyznawane za poszczególne projekty. Oceniany jest ogólny poziom projektów i realizacji oraz zaangażowanie w inicjatywy badawcze. Nasz pracownia istnieje od niedawna i ma na swoim koncie przede wszystkim projekty, które nie zostały jeszcze zrealizowane, ale powstały w wyniku dość niecodziennego podejścia do projektowania. Myślę, że właśnie to zostało docenione.
Jest Pani absolwentką Architectural Association (AA) w Londynie. Co dała Pani ta szkoła?
To wyjątkowa uczelnia, której nie da się porównać do żadnej innej instytucji kształcącej architektów. AA pokazuje, że architekturą można się zajmować na tysiąc sposobów i niezależnie od wybranego podejścia najważniejsza jest dyscyplina połączona z odrobiną szaleństwa. Wpajane jest systemowe myślenie i świadomość tego, że architektura to nośnik skomplikowanych procesów, a nie sama forma. To jedna z niewielu uczelni, na których proces projektowania jest ważniejszy od końcowego efektu. Historia nie jest ciężkim bagażem, ale jednym z przyrządów przydatnych w pracy. Na AA zabawa traktowana jest na serio. Cały czas powstają nowe metody projektowania oparte na najnowszych technologiach i technikach komputerowych. Trwa otwarta dyskusja, w której biorą udział architekci i studenci z całego świata.
Warto choć raz wybrać się na wystawę zamykającą rok akademicki na AA, aby zobaczyć fascynującą różnorodność tematów i technik oraz sprawdzić, w jakim kierunku rozwija się architektura. Studiowanie na AA to trochę jak jazda szybką kolejką. Doświadczenie przestrzeni jest niepowtarzalne, jeśli oczywiście nie wypadnie się po drodze!


Continuous Laminae, system konstrukcyjny, projekt badawczy, Londyn 2005. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano.
Co Pani ceni w pracy za granicą, szczególnie w odniesieniu do doświadczeń polskich kolegów?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie znam polskich realiów. Myślę jednak, że w Polsce jest teraz doskonały klimat dla architektów. Powstają coraz ciekawsze budynki i wydaje mi się, że więcej mówi się o potrzebie zrównoważonego rozwoju oraz nowych metodach projektowania. Nie ma mnie teraz w Polsce i przyznaję, że żal mi z tego powodu.
Cenię sobie to, że mam możliwość studiowania i pracowania w różnych krajach. Lata spędzone w Londynie nauczyły mnie anglosaskiego podejścia do pracy, które leży u podstaw moich działań. Dzięki pracy w Hiszpanii zwróciłam uwagę na niepowtarzalne połączenie dyscypliny i brawury, które charakteryzuje ten naród. Gaudi jest tego najwspanialszym przykładem. Od japońskich studentów nauczyłam się natomiast żelaznej cierpliwości i zamiłowania do prostoty.
Nasza pracownia od paru lat ma siedzibę na Sycylii, gdzie krótko po studiach dostaliśmy serię zamówień. To pozwoliło nam na rozpoczęcie niezależnej działalności zawodowej. Syrakuzy są najpiękniejszym miejscem, w którym dotąd mieszkałam, ale praca tutaj to ciężkie wyzwanie. Fascynuje nas starcie pomiędzy naszym dość pragmatycznym podejściem do pracy i południową specyfiką tego miejsca. Męczy jednak nadmierna biurokracja.
Opracowując kładkę dla pieszych, skupili się Państwo na niezwykłych efektach wizualnych. Co było inspiracją dla tego rozwiązania?
W naszych działaniach staramy się tworzyć zintegrowane układy, które odpowiadają na różnorakie wyzwania organizacyjne i funkcjonalne. Równocześnie poszukujemy silnie związanej z nimi estetyki. Caterpillar to projekt kładki dla pieszych, która łączy istniejący budynek biurowy z nowym zapleczem socjalnym. Ta mała infrastruktura pozwala na przemieszczanie się pracowników, którzy zajmują się logistyką i transportem. W projekcie chcieliśmy spotęgować wrażenie ciągłej migracji ludzi, pojazdów i materiałów oraz stworzyć przestrzeń, w której ruch byłby nierozłączną częścią konstrukcji.

Caterpillar, kładka dla pieszych, Augusta, Włochy 2008. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano. Zespół: Francesco Moncada, Paolo Tringali. Konstrukcja: Daniele Catania.
System – zainspirowany budową tułowia organizmów, takich jak gąsienice czy stonogi – opiera się na niezliczonej ilości elementów podporowych o minimalnym przekroju. W górnej części zmieniają one nachylenie, umożliwiając naturalne zacienienie, a nawarstwiając się, powodują jednocześnie efekt Moiré’a. Naddatek materiału związany z wymogami konstrukcji sugeruje więc nowe rozwiązania problemów energetycznych i nabiera także estetycznego sensu. Efekt Moiré’a daje wrażenie ciągłego falowania konstrukcji, zmienia się w zależności od pozycji i prędkości, z którą przemieszcza się obserwator.
Caterpillar zainspirowała natura zarówno z powodu odniesienia do organizmów, jak i dlatego, że efekty wizualne są w tym projekcie wyrazem wewnętrznych zależności systemu, a nie formalnym gestem.

Caterpillar, kładka dla pieszych, Augusta, Włochy 2008. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano. Zespół: Francesco Moncada, Paolo Tringali. Konstrukcja: Daniele Catania.
W projektach Summer House Plemmirio i Campus Urbis zwraca uwagę dbałość o rozwiązania ekologiczne. Architektura zielona jest priorytetem pracowni?
Zabrzmi to dość prowokacyjnie, ale nie interesuje nas pojęcie zielonej architektury. Architektura jest albo dobra, albo zła. Ta dobra bierze pod uwagę procesy zachodzące w otaczającym nas świecie i zależności istniejące pomiędzy organizmami a środowiskiem. Poszukuje elastycznych rozwiązań, które pozwalają rozwijać się danej społeczności w symbiozie z otaczającą przyrodą.

Campus Urbis, masterplan, Syrakuzy, Włochy, European 9, 2007. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano, współpraca: Francesco Minniti.
W naszym rozumieniu na biosferę składają się nie tylko ekosystemy naturalne, ale także społeczne, kulturowe, technologiczne, polityczne i ekonomiczne. Zdrowa ekologia wymaga równowagi w tych wszystkich sferach i pomiędzy nimi. W naszych projektach wszystko to, co nas otacza, jest materiałem. Operujemy równolegle danymi pochodzącymi z różnych obszarów, starając się kształtować zdrowe i elastyczne układy, synchronizując istniejące procesy i inicjując nowe.
Ekologia to coś więcej niż energooszczędność czy nostalgia za utraconymi pejzażami. Jeśli architektura chce „na poważnie” zajmować się ekologią, musi stać się dyscypliną otwartą i dynamiczną. Konieczna będzie współpraca z urbanistami, biologami, socjologami, ekonomistami... Myślę, że obserwowana od jakiegoś czasu fascynacja biomimetyką to dobry znak. Mam nadzieję, że nie jest to przemijająca moda, lecz głęboka zmiana paradygmatu. W końcu naturze udaje się zachować względną równowagę ekologiczną od miliardów lat. Możemy się od niej wiele nauczyć.

Plemmirio, jednorodzinny dom letniskowy, Syrakuzy, Włochy 2008. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano. Zespół: Salvo Pappalardo, Salvatore Mezzasalma, Paolo Tringali, Francesco Minniti. Konstrukcja: Daniele Catania, Antonio Di Caro.
W projekcie domu prywatnego Lost Highway, który jest obecnie realizowany, wyróżniają się niezwykłe ażurowe elewacje. Nie tylko one są jednak godne uwagi, całe rozwiązanie jest bowiem prototypowe.
Ażurowa elewacja Lost Highway jest tylko pozornie przypadkowa. W niecodzienny sposób spełnia precyzyjnie określoną funkcję. Dziesiątki wąskich otworów pozwalają na stworzenie odpowiednich warunków świetlnych we wnętrzu domu. Ich przypadkowe na pozór rozmieszczenie opiera się na użyciu specjalnego algorytmu, który ściśle określone wymogi świetlne wpisuje w chaotyczny układ. Powłoka staje się filtrem, który interpretuje otaczające środowisko i moduluje ciągle zmieniające się gradienty świetlne i termiczne.

Lost Highway, prototyp domu, Syrakuzy, Włochy 2009. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano. Zespół: Andrea Romano, Francesco Minniti, Salvo Pappalardo.
Lost Highway to prototyp, ale nie w sensie wzorca, który ma na celu weryfikację poprawności działania i korektę błędów. To taka abstrakcyjna maszyna, która zawiera coś, co można porównać do kodu genetycznego. Stworzony układ zależności i sposób reagowania na czynniki zewnętrzne tworzy genotyp – zespół cech organizacyjno-funkcjonalnych i zapis ekologicznych zależności.

Lost Highway, prototyp domu, Syrakuzy, Włochy 2009. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano. Zespół: Andrea Romano, Francesco Minniti, Salvo Pappalardo.
Z drugiej strony, obiekt został zaprojektowany według związanych z konkretnym miejscem i użytkownikiem, jasno określonych parametrów wejściowych – danych dotyczących wymogów funkcjonalnych i warunków klimatycznych. Tak powstał budynek, który wyznacza południowy fenotyp. Gdyby spróbować „wyhodować” podobny obiekt nad Bałtykiem, operacja dałaby całkiem inny fenotyp, oparty na tym samym genotypie. Najprawdopodobniej wymagałoby to wprowadzenia dodatkowych mechanizmów regulujących przepływ energii. Mogłoby się bowiem okazać, że ten genotyp jest zbyt słaby, aby obronić się przy minus 30 stopniach!
Lost Highway to właściwie dwa projekty. Pierwszy to projekt kodu genetycznego, który rządzi procesem generacji poszczególnych form. Drugi projekt to generacja rozwiązań, które odpowiadają wcześniej ustalonym wymogom energetycznym, organizacyjnym i funkcjonalnym.
Opracowanie unikalnych elementów konstrukcyjnych w projekcie fabryki tlenu medycznego czy w projekcie badawczym przygotowanym w Londynie w latach 2004/2005 to dążenie do stworzenia nowej jakości w architekturze?
Projekt badawczy Continuous Laminae to system samonośnych ażurowych przegród, skonstruowany z laminowanego drzewa. Reguluje naświetlenie i wentylację oraz dostosowuje się do zmian temperatury i wilgotności powietrza. Parametrycznie kontrolowana regulacja nachylenia poszczególnych elementów oraz zachowanie ciągłości krzywizn w połączeniu z naturalną elastycznością drzewa pozwoliły na osiągnięcie założeń, równocześnie zapewniając wytrzymałość konstrukcyjną. Dzięki zastosowaniu specyficznej techniki laminacji drzewa bez użycia łączących części metalowych, system ma zdolność do biodegradacji. Samonośna aluminiowa powłoka, która tworzy przekrycie fabryki tlenu, spełnia podobne wymogi, regulując naświetlenie i wentylację, a także wykorzystuje konstrukcyjny potencjał origami.

Medical Oxygen Plant, fabryka tlenu, Syrakuzy, Włochy 2005. AION, Aleksandra Jaeschke i Andrea Di Stefano, współpraca: Edouard Cabay, Daniel Coll i Capdevila, Caterina Padoa Schioppa. Konstrukcja: Adams Kara Taylor.
Poszukiwania te oparte są na analizie wybranych materiałów, ich właściwości i zachowań, oraz na zrozumieniu związków istniejących pomiędzy kształtującą się formą i jej środowiskiem. Istotna jest integracja procesu powstawania formy i jej materializacja. Od samego początku brane są pod uwagę problemy związane z produkcją i montażem elementów.
W obu projektach zainteresowanie przesuwa się z formy na logikę formowania się oraz na ekologiczne zależności między powstającym systemem a kształtującym go środowiskiem. Takie podejście powoduje, że końcowa forma zależy od kreatywności procesu projektowania, i sprawia, iż olbrzymiej wagi nabiera sam sposób operowania przyjętymi metodami, a nie koncepcja jako taka. Te projekty celebrują siłę ekspresji drzemiącą w materiałach i potęgują sugerowane przez nie wzory organizacji przestrzennej.
Pracownia zajmuje się również małymi formami, np. meblami. Czy takich zleceń jest dużo we Włoszech?
Jest dużo zamówień na aranżacje istniejących wnętrz i często oznacza to projektowanie mebli, które są stałą częścią przestrzeni. Włosi to miłośnicy mebli firmowanych przez słynne nazwiska. Dobrze znają swoich rodzimych projektantów. Kochają otaczać się pięknymi przedmiotami i przywiązują olbrzymią wagę do wystroju wnętrz.
Nasza pracownia chętnie podejmuje wyzwania kompleksowego tworzenia przestrzeni, gdy mebel jest częścią złożonego systemu elementów definiujących przestrzeń i jej użycie. Często jest to okazja do eksperymentów z materiałami, co rzadko jest możliwe przy opracowywaniu większych obiektów. Projektowanie pojedynczych mebli, które nie są związane z poszczególnym wnętrzem, należy zostawić fachowcom. To trudne zadanie wymaga innego przygotowania.
Czy Państwa pracownia realizuje lub planuje tworzyć projekty również na terenie Polski?
Dotychczas zrealizowaliśmy w Polsce jeden projekt – przebudowę przedwojennego mieszkania na warszawskim Mokotowie. Mam nadzieję, że wkrótce będą kolejne. W listopadzie zaprezentujemy się na festiwalu Design Attack w Krakowie.
Jakie jest architektoniczne marzenie Studia Aion?
Nasza pracownia jest stworzona z marzeń! AION to taka marząca maszyna. Jeśli przestanie marzyć, będzie to oznaczać, że się zepsuła.
Dziękujemy za rozmowę.
---
Aleksandra Jaeschke
Dyplom uzyskała na londyńskim Architectural Association w roku 2005. Wraz z Andreą Di Stefano od 2008 r. prowadzi pracownię AION z siedzibą we Włoszech. Z grupą BIOTHING brała udział w wystawie New York Hot Spot, będącej częścią Pekińskiego Biennale Architektury w 2004 r. Była członkiem międzynarodowej sieci badawczo-projektowej OCEAN i uczestniczyła w wystawie OCEAN – Conception Performative, która odbyła się we FRAC Centre
w Orleanie w 2008 r. Oprócz pracy zawodowej regularnie prowadzi warsztaty dla studentów, m.in. na Artesis Hogeschool w Antwerpii, w Orleańskim Instytucie Sztuk Wizualnych i na Wydziale Architektury Uniwersytetu w Katanii. Brała udział w konferencjach we Francji, Włoszech i Norwegii. Na swoim koncie ma szereg międzynarodowych publikacji.
---
AION, stosując zintegrowane metody projektowania, operuje na złożonych procesach zachodzących w naturalnym i sztucznym środowisku. Materia, technika i funkcja, traktowane jako nierozerwalna całość, zbiegają się w procesie twórczej negocjacji, a forma wyłania się jako wynik systematycznych operacji prowadzonych na różnorodnych danych.
Oprócz realizacji prywatnych zamówień i wstępnych badań poprzedzających duże inwestycje, AION organizuje projekty badawcze i warsztaty dla studentów oraz bierze udział w międzynarodowej debacie architektonicznej poprzez wykłady i publikacje.
W 2009 r. pracownia brała udział w programie „Unplugged Italy”, który promował w Oslo młodą włoską architekturę. W tym roku zakwalifikowała się do rankingów Top10 Architects Under 40 > NEW POLISH BLOOD oraz Top10 Architects Under 40 > NEW ITALIAN BLOOD. Studio AION we wrześniu zaprezentuje się we włoskim pawilonie na Expo 2010 w Szanghaju na wystawie „27/37 Młoda Włoska Architektura”. Projekty AION są regularnie publikowane w międzynarodowej prasie. www.a-i-o-n.com
---
Artykuł pochodzi z magazynu dla architektów i projektantów "świat architektury" i został przedrukowany za wiedzą i zgodą redakcji.
Pobierz wersję elektroniczną (pdf) magazynu "świat architektury" - za darmo!

