Izba Architektów chce odbudować przedszkole WuWY
Środa, 13 Październik 2010 14:14
Architekci z Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów chcą odbudować Wzorcowy Dom nr 2 (dawne przedszkole) przy ul. Wróblewskiego we Wrocławiu. Budynek powstał w 1929 r. jako element Wystawy Werkbundu "Mieszkanie i Miejsce Pracy" (WuWA), jednak spłonął w 2006 r. Prace ruszą, kiedy Gmina Wrocław przekaże Izbie działkę. Odbudowany budynek ma stać się nową siedzibą Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów.
- Na pewno będziemy odbudowywać według pierwotnych planów, poprzedzonych wnikliwymi studiami w archiwach. Zakładamy, że obiekt uzyska ‘drugie życie' jako siedziba izby. Ale przede wszystkim chcemy, aby właściwa odbudowa stała się początkiem, takimi ‘drożdżami' stymulującymi kompleksową rewitalizację całego założenia WuWY. - Na terenie działki planujemy zlokalizowanie pawilonu informacyjnego, mieszczącego mini ekspozycję opowiadającą historię WuWY, pokazującą makietę założenia i będącą ‘punktem startowym' wycieczek po wystawie. Mogliby tam na przykład znaleźć zatrudnienie nasi członkowie, którzy chcą być nadal aktywni w czasie emerytury. Jeśli nam się uda, to znajdziemy w końcu swoje „miejsce" jako Izba, ale przede wszystkim przysłużymy się do czegoś pożytecznego - powiedział serwisowi TuWroclaw.com Zbigniew Maćków, przewodniczący Rady Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów.
Wzorcowy Dom nr 2 - przedszkole zaprojektowali arch. Paul Heim i arch Albert Kempter. Ogród przedszkolny to dzieło Ericha Vergina. Razem z sanatorium Konwiarza stanowiło dziecięcy obszar na terenie WuWY. Budynek był parterowy, miał drewnianą elewację, z centralną salą zabaw doświetlaną centralnie umieszczonym świetlikiem.

Dom Wzorcowy nr 2 - przedszkole, proj. arch. Paula Heima i arch. Alberta Kemptera- fot. dolny.slask.org.p
Budynki, które powstały w ramach wystawy WuWA to miejsce pielgrzymek miłośników architektury modernistycznej z całego świata. W większości są zaniedabane, najsmutniejszy los spotkał jednak dawne przedszkole przy ul. Wróblewskiego. W marcu 2006 r. obiekt został sprzedany, a w nocy 6 na 7 lipca 2006 r. spłonął całkowicie. Pojawiły się głosy, że pożar nie był przypadkowy. Już po pożarze do wrocławskiego departamentu architektury wpłynął wniosek o wydanie warunków zabudowy dla tego terenu. Chodziło o czterokondygnacyjny budynek wielorodzinny.
red./PA