Głos Andrzeja Pągowskiego w sprawie konkursu na Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Wtorek, 02 Luty 2010 18:07
W sprawie zarzutów wysuwanych przez prezesów Stowarzyszenia Architektów Polskich pod adresem organizatorów konkursu architektonicznego na koncepcję Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, głos zabrał Andrzej Pągowski. Ten znany polski artysta grafik jest członkiem sądu konkursowego, o którym prezesi SARP napisali, że wchodzą w jego skład osoby "o wybitnym nazwisku w innych dziedzinach sztuki".
Zobacz także: Muzeum II Wojny Światowej bez rekomendacji SARP i wyjaśnienia Muzeum
W liście skierowanym do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pągowski podkreśla, że ten fragment pisma SARP odnosi się do niego i osoby Krystyny Zachwatowicz - Wajdy, ponieważ reszta składu sądu konkursowego to architekci lub urbaniści. Pągowski podkreśla, że jego obecność w składzie jury konkursu jest uzasadniona z kilku powodów, m.in. dlatego, że jest współautorem identyfikacji wizualnej Muzeum II Wojny Światowej i w ramach obowiązującej umowy wszelkie projekty z identyfikacją Muzeum powinny być z nim konsultowane. Ponadto Pągowski był przewodniczącym konkursu na wizualizację ekspozycji dla Muzeum, a właśnie ta ekspozycja będzie prezentowana w budynku wybranym w konkursie.
Pągowski dodaje również:
"Wielokrotnie byłem, jeżeli nie przewodniczącym, to członkiem składów jury w konkursach graficznych, filmowych, multimedialnych, literackich, społecznych, oświatowych itp. i mój punkt widzenia człowieka „spoza branży” był zawsze traktowany jako atut, a nie przeszkoda."
Zdaniem autora listu SARP "uzurpuje sobie wyłączne prawa do możliwości organizowania konkursów architektonicznych, komponowania składu sądów oceniających, wydawania opinii i oceny prac w konkursach prowadzonych na terenie naszego kraju". A to przypomina Pągowskiemu czasy, "w których jedna partia miała wyłączność na wszelkie decyzje."
Poniżej pełna treść listu Andrzeja Pągowskiego do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego:
Warszawa, dnia 1 lutego 2010 rokuPan
Bogdan Zdrojewski
Minister Kultury i Dziedzictwa NarodowegoSzanowny Panie Ministrze,
Dotyczy: pisma Stowarzyszenia Architektów Polskich w sprawie rzekomych nieprawidłowości w organizacji konkursu na projekt Muzeum II Wojny ŚwiatowejW dniu 27 stycznia otrzymałem pismo z Zarządu Głównego Stowarzyszenia Architektów Polskich informujące mnie, jako członka Sądu Konkursowego na projekt Muzeum II Wojny Światowej, o nieprawidłowościach w zorganizowaniu tego konkursu. Pismo podpisane przez Panów Jerzego Grochulskiego, prezesa SARP i Stefana Kuryłowicza, wiceprezesa SARP zostało skierowane na ręce Pana Ministra.
Fragment tego pisma wyraźnie wskazuje na osobę moją i Pani Krystyny Zachwatowicz („obecność w składzie sądu konkursowego osób o wybitnym dorobku w innych dziedzinach sztuki, nie jest w opinii Stowarzyszenia wystarczające do właściwej oceny jakości i wartości rozwiązań projektów architektonicznych”) ponieważ pozostali członkowie jury są związani z zawodem architekta. W tej sytuacji postanowiłem wypowiedzieć się na ten temat. Moja osoba (o czym może zarząd SARP nie wiedzieć) jest obecna w składzie jury z kilku powodów:
– jestem współautorem identyfikacji wizualnej Muzeum II Wojny Światowej i w ramach obowiązującej umowy wszelkie projekty z identyfikacją Muzeum powinny być przeze mnie zaopiniowane
– byłem przewodniczącym konkursu na wizualizację ekspozycji dla Muzeum, a właśnie ta ekspozycja będzie prezentowana w budynku wybranym w konkursie
– moje doświadczenie zawodowe jest związane nie tylko z plakatem, w którym być może rzeczywiście zdobyłem największe uznanie, jednak od lat jestem zaangażowany w wiele projektów daleko wychodzących poza projektowanie graficzne
– wielokrotnie byłem, jeżeli nie przewodniczącym, to członkiem składów jury w konkursach graficznych, filmowych, multimedialnych, literackich, społecznych, oświatowych itp. i mój punkt widzenia człowieka „spoza branży” był zawsze traktowany jako atut, a nie przeszkoda.
W jury będzie zasiadało łącznie kilkanaście osób, według mojej wiedzy tylko ja i Pani Krystyna Zachwatowicz nie jesteśmy bezpośrednio związani z zawodem architekta. Nie wiem, czy architekci zasiadający w jury należą do SARP, ale o byciu architektem nie decyduje (chyba) dwuosobowo zarząd SARP.Uzurpowanie sobie przez Stowarzyszenie wyłącznego prawa do możliwości organizowania konkursów architektonicznych, komponowania składu sądów oceniających, wydawania opinii i oceny prac w konkursach prowadzonych na terenie naszego kraju – a może i poza nim – wydaje mi się dużym nadużyciem i przypomina mi czasy, w których jedna partia miała wyłączność na wszelkie decyzje. Nie do końca wydaje mi się też etyczne, aby tylko koledzy oceniali nawzajem
swoje prace. Z tego punktu widzenia za bardzo zasadne uważam zaproszenie do składu jury osób niezwiązanych ze środowiskiem.Daleki jestem od posądzania zarządu SARP o tak małostkowe motywy tej interwencji jak na przykład rewanż za nieotrzymanie odpłatnego zlecenia na organizację konkursu, czy nie włączenie do jury wskazanych przez SARP kandydatów (również odpłatne). Chciałbym wierzyć, że motywy zarządu SARP są bardziej szlachetne. Nie zmienia to faktu, że niezależnie od motywów szczególnie obraźliwe zarówno dla mnie jak i dla pozostałych członków jury jest twierdzenie, że ten
skład nie będzie w stanie właściwie ocenić jakości i wartości nadesłanych projektów, a ewentualna decyzja o wygranej może zaszkodzić „budowaniu dobrego wizerunku naszego kraju w międzynarodowym dialogu dotyczącym ważnych dla historii powszechnej wydarzeń”.Proszę przyjąć moją wypowiedź jako wyraz protestu przeciwko tego typu działaniom, tym bardziej, że są one upublicznione i zamieszczane w mediach z intencją nadania sprawie rozgłosu, co raczej uniemożliwia ewentualną dyskusje merytoryczną i rzeczową wymianę argumentów. To właśnie takie działania mogą zaszkodzić „budowaniu dobrego wizerunku naszego kraju w międzynarodowym dialogu dotyczącym ważnych dla historii powszechnej wydarzeń” zdecydowanie bardziej niż mój i Pani Krystyny „nie potwierdzony profesjonalizm” i „brak kwalifikacji wymaganych od uczestników konkursu”.
Mam nadzieję, że całą sprawę uda się zakończyć w sposób adekwatny do odpowiedzialności jaką niesie za sobą pozostawanie – zawodowo, ale mam nadzieję, że również prywatnie – w kręgu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Z poważaniem
Andrzej Pągowski
Pobierz list Andrzeja Pągowskiego do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 1.02.2010 r. (PDF)
Zarząd Główny SARP nie skomentował jeszcze listu Pągowskiego. W sprawie Muzeum II Wojny Światowej milczy również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
/pa/
Foto: Pagowski.pl